Facebook

Majewski.jpgWarszawa, 5 grudnia 1947
List ks. Jana Makowskiego SAC do ks. Franciszka Cegieki SAC we Francji, informujcy go o ostatnich chwilach ycia ks. Alojzego Majewskiego SAC, zaoyciela i pierwszego przeoonego Polskiej Prowincji Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego

Orygina: Archiwum Prowincji Chrystusa Krla. List przekaza do Archiwum w 1991 r. ks. Roman Dzwonkowski SAC

Druk: Dzwonkowski Roman, ?Nieznany list ks. dra Jana Makowskiego SAC na temat ostatnich chwil ycia zaoyciela Polskiej Prowincji SAC, ks. Alojzego Majewskiego?, ?Wiadomoci Polskiej Prowincji SAK?, 1992 nr 1, s. 41-44 (list na s. 42-44).

Pax Christi!

Warszawa, dnia 5 grudnia 1947 r.

Przewielebny i Kochany Ksie!

Pewno ciekawicie, jakie byy ostatnie chwile p. ks. seniora Alojzego Majewskiego. Oto kilka szczegw.

Ksidz Senior ukoczy w tym roku 78 lat. Te wanie lata daway mu si we znaki od pocztku roku. Nie chorowa, ale po czynnociach duszpasterskich musia godzink polee, eby mc dalej pracowa. Mieszka w Borowinie koo Nowego Miasta nad Pilic u pp. Boruckich. Borowina to maa wioska w lesie pooona, z rwnie ma kaplic i cudownym obrazem Matki Boej Bolesnej. Poniewa koci parafialny oddalony jest 6 km i droga do uciliwa, miejscowa ludno cieszya si, e miaa kapana na miejscu i Pana Jezusa w tabernakulum. Ks. Senior za by zadowolony, e moe by jeszcze poyteczny. Jak ongi w Afryce, tak tutaj rozwin swoj prac apostolsk. By prawdziwym ojcem dla wszystkich, a szczeglnie dla dzieci. Przygotowywa je do I Komunii w., stworzy kko ministrantw, budzi powoania kapaskie i zakonne, szerzy naboestwa pierwszopitkowe do Najwitszego Serca Jezusowego i do Matki Boskiej Borowiskiej. Napisa w tym celu specjalne ksiki. Swoich ?parafian? zna po imieniu. Wszystkimi si interesowa. Dba o kociek. Pobudowa wie, kupi monstrancj i inne paramenty liturgiczne. Nic dziwnego, e ludzie go kochali i codziennie bywali na Mszy witej i u Komunii witej. W niedziel mia Msz w. rano i o godz. 10.00 sum z kazaniem. Lud sam piewa, bo organisty nie byo. Pod koniec roku naboestwa i spowiedzi go mczyy, zwaszcza jak wypady dwa dni wit. Ale mimo naszych prb, by wraca do nas, trwa na posterunku. Byem u niego na 8 IX ? wypady dwa wita, pomogem mu w pracy, by bardzo zadowolony. Prosi mnie, ebym zrobi fotografi jego ministrantw, bo powiada, musz posa do Francji, do ?Maego Rycerzyka?. Ja, przeczuwajc, e kres jego ycia si zblia, staraem si mie zawsze aparat w kieszeni i niepostrzeenie utrwalaem rne obrazki. W poowie wrzenia przyjecha do Warszawy, potem uda si do Gdaska, do swoich dwch modszych sistr. 17 padziernika rozpocz z nami w Chemnie rekolekcje roczne. Uczszcza na wszystkie nauki, ktre gosi ks. Kordecki. Cieszy si, e tylu kapanw modych i zdrowych bierze w nich udzia. Tu przed Chrystusem Krlem wrcilimy do Warszawy. Na Wszystkich witych wrci ks. Senior do Borowiny. By przezibiony, nie mg sobie da rady z katarem. Do mnie mwi kilka razy, e to bya jego ostatnia podr, ale dodawa - taka dalsza.

Majewski1.jpgDwa wita i pierwszy pitek miesica wykoczyy, mona powiedzie, ju tak sabe siy jego. 10 listopada pooy si na dobre. Wspomnia pp. Boruckim o jutrzejszej rocznicy, ale nie powiedzia jakiej. 11 listopada bya czterdziesta rocznica od zaoenia Polskiej Prowincji. Pamita o tym. Ale i my te pamitajc o niej, wysalimy z Zarzdu Prowincji delegata - ks. radc Wrbla z yczeniami i smakoykami. Zajecha do Borowiny 11. koo wieczora. Ks. Senior lea. Z zadowoleniem wysucha ycze i nowoci. Interesowa si wszystkim i wszystkimi. Tego dnia by u niego rwnie ksidz proboszcz miejscowy. Wnet jednak zasn. Ks. Wrbel odmwi swj brewiarz i koo 11.00 godziny wieczorem poszed na spoczynek, bo chory lea spokojnie. O [godz] 4.00 nad ranem by jednak ju u oa ks. Seniora. Jak si rozwidnio, poszed odprawi w intencji chorego Msz w. Chcia te przynie Pana Jezusa, ale chory da zna, e nie przeknie Komunii w[itej]. Chory spa. Koo godziny 11.00 przed poudniem poruszy si, jedno i drugie gbsze westchnienie i dusza naszego kochanego ks. Seniora odesza do Pana po nagrod. Jak dobrze, e ks. radca Wrbel by przy jego zgonie. Byo to 12. listopada. Pogrzeb ustalilimy na 18. listopada i wysalimy telegramy. Zwoki zostay przewiezione na Kopiec. W smutku zostalimy pocieszeni, bo Najprzew[ielebniejszy] Ks. Genera zapowiedzia swj przyjazd. Wiele ez polao si w Borowinie i na Kopcu. Ks. Genera odprawia Msz w. i w gorcych sowach nakreli sylwetk ks. Seniora jako patriot, kapana i pallotyna, potem poegna go w imieniu swoim i Stowarzyszenia, w imieniu kapanw, klerykw i braci. Gos mu zamiera w gardle od wzruszenia. Kondukt poprowadzi Przew[ielebny] Ks. Prowincja na cmentarz. Ksiy byo 46., cae nasze gimnazjum i ludu moc. Z nieba bdzie nadal si opiekowa ca Prowincj i jej cr we Francji. -R.i.P.

Caa uroczysto pogrzebowa utrwalona zostaa na tamie filmowej i fotograficznej. Bardzo serdecznie Was wszystkich pozdrawiam w Chrystusie i Maryi, i wiele ask od Boej Dzieciny z caego serca ycz.

P.S. Przepraszam bardzo, e pienidze kieruj na adres Ksidza, bo wiem, e w ten sposb dostan si najatwiej do Rzymu. Prosz i nadal poredniczy. Intencje tutaj otrzymuj listownie. Przy okazji prosz pozdrowi ks. Mietka.

Ks. J. Makowski SAC

Oprac. i przygotowa do druku ks. Stanisaw Tylus SAC

 
WARTO WCZY SI
WARTO POSUCHA
WARTO WIEDZIE
Reklama