Hospicjum „Anielska Przystań” – w trosce o chore dzieci i ich rodziny
Ostatnio wiele różnych ciekawych rzeczy dzieje się w naszym Stowarzyszeniu. Powstają nowe dzieła i instytucje. Zaproponowano mi, bym również podzielił się tym, co robię w Otwocku i powiedział jak, to się zaczęło…
Mam wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi chorymi. Już jako seminarzysta-woluntariusz pracowałem pięć lat na oddziale onkologii dziecięcej w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Teraz pracuję w hospicjum domowym dla dzieci w Łodzi. Pomysł na powstanie hospicjum dla dzieci w Otwocku wyszedł od rodziców chorych dzieci. Idea ta spotkała się z poparciem Pani profesor Danuty Perek, ordynator oddziału dziecięcego w Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu. Pani profesor, odnosząc się do kwestii śmierci dzieci w szpitalu, gdzie nie mają domowego ciepła i bliskości rodziny, podkreśliła konieczność zagwarantowania im odpowiednich warunków. Po rozmowach wiec z Panią Profesor Perek, zająłem się organizacją tego hospicjum.
Doświadczenie pokazuje, że ciężko chore dzieci pragną umierać w domu. Są takie sytuacje, kiedy same proszą rodziców o to, by zostały zabrane do ich ukochanego pokoiku i łóżeczka. Hospicjum, które zakładam, ma więc charakter domowy. Dzieci będą umierały w bliskim dla nich otoczeniu, a lekarz, pielęgniarka, pracownik socjalny, psycholog i ksiądz będą do nich dojeżdżać. Obszarem będziemy obejmować teren oddalony od Otwocka o około 100/140 kilometrów.
Do hospicjum będą przyjmowane dzieci niezależnie od wyznania. Uważam, że w chorobie nie ono jest istotne, ale cierpienie i ból, który trzeba uśmierzyć. Zależy mi na tym, by sprawić, aby dziecko choć na chwilę poczuło się lepiej. Naszą opieką obejmiemy również rodzinę chorego, starając się pomóc jej finansowo, chociażby poprzez zakup łóżka specjalistycznego, sprzętu wspomagającego oddychanie, ssaka zapobiegającego duszeniu się przez dziecko.
Śmierć dziecka nie oznacza, że jego bliskich pozostawimy samym sobie. Zorganizujemy dla nich grupę wsparcia w żałobie. W tej chwili mam pod opieką 32 rodziny w żałobie. Spotykam się z nimi co miesiąc, udzielając wsparcia duchowego oraz psychologicznego.
Jeżeli chodzi o hospicjum, to prace są na etapie zakładania fundacji, która będzie prowadziła NZOZ – Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej. Już w listopadzie 2009 roku chcemy podpisać umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia. Wstępnie planujemy przyjąć dziesięcioro dzieci, a jeśli finanse na to pozwolą, swoją opiekę chcemy rozszerzyć na kolejne trzydzieścioro dzieci.
Niestety, pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia zaspokajają tylko 60% potrzeb hospicjum, pozostałą kwotę musimy uzyskać sami wśród ludzi dobrej woli i sponsorów, przedstawicieli firm. Koszt miesięcznego utrzymania hospicjum wynosić będzie ok. 50/70. 000 złotych. Kwota ta obejmuje pensje pracowników, ceny niezbędnych leków, zakup i utrzymanie trzech samochodów, opłaty za telefony, prąd i wodę oraz za wynajem pomieszczenia. Personel składać się będzie z dwóch lekarzy, trzech pielęgniarek, jednego pracownika socjalnego, psychologa i duchownego.
Sprzęt, niezbędny do uruchomienia hospicjum, to:
- 4 koncentratory tlenu,
- 4 ssaki,
- 3 pompy do żywienia,
- 5 inhalatorów,
- 2 specjalne łóżka z możliwością regulowania,
- 5 materaców przeciwodleżynowych firmy Pnełamt ( tylko takie sprawdzają się u dzieci),
- 2 komputery,
- stoliki biurowe +krzesła (2 komplety),
- 2 drukarki, fax.
Będziemy ogromnie wdzięczni za wszelką okazaną nam pomoc. Jeśli współbracia mają osoby lub firmy, które chciałyby się zaangażować w pomoc dzieciom umierającym i ich rodzinom, to za każdą pomoc dziękuje
KONTO:
Caritas Pallotyńska Prowincji Chrystusa Króla
05 1240 1037 1111 0010 0995 7221
[Wyłącznym dysponentem środków gromadzonych na tym koncie jest hospicjum.
Istnieje możliwość uzyskania potwierdzenia przekazanej darowizny.]
PS. Więcej informacji na stronach hospicjum: www.sacotwock.pl, www.anielskaprzystan.pl
| « poprzednia | następna » |
|---|


