Facebook

postheadericon ZAK/RZYM: Pallotyńskie rekolekcje w drodze

Rzym_Pallotti_wybrane-(28).jpg

Jeżeli naprawdę chce się poznać i zrozumieć jakąś osobę, nie wystarczy tylko przeczytać jej życiorys, należy również osobiście zobaczyć i na własnej skórze poczuć atmosferę miejsca, w którym spędziła ona swoje życie. Dlatego dziesięcioosobową wspólnotą Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego (w składzie: jeden kapłan, dwa małżeństwa, student oraz czterech alumnów V roku) w dniach od 27 kwietnia do 4 maja 2017 roku wędrowaliśmy po Rzymie, aby pogłębić naszą relację ze świętym Wincentym Pallottim oraz z błogosławioną Elżbietą Sanną oraz dzięki ich mądrości odkrywać piękno naszego chrześcijańskiego powołania. Przewodnikiem i jednocześnie uczestnikiem tych niezwykłych rekolekcji w drodze był ks. Stanisław Stawicki SAC.

W czasie naszych tygodniowych rekolekcji zamieszkaliśmy w parafii św. Wincentego Pallottiego prowadzonej przez polskich pallotynów w rzymskiej dzielnicy Pietralata. Właśnie stąd każdego dnia wyruszaliśmy, aby odkrywać coraz to nowe miejsca związane z Wincentym. Pierwszym i najważniejszym celem naszej pielgrzymki był kościół SS. Salvatore in Onda, w którym mogliśmy „spotkać się” zarówno ze świętym Wincentym Pallottim, jak i błogosławioną Elżbietą Sanną. Modlitwa przy grobie Ojca Założyciela była dla mnie osobiście ogromnym przeżyciem i umocnieniem na drodze powołania. Poza tym prześlicznym kościołem, codziennie odwiedzaliśmy mnóstwo miejsc, naznaczonych obecnością Don Vincenzo. Widzieliśmy m.in. dom rodzinny na Via Pellegrino 130, gdzie Wincenty spędził większość swojego życia; bazylikę San Lorenzo in Damaso, w którym 22 kwietnia 1795 roku przyjął chrzest; szkołę Pijarów oraz Kolegium Rzymskie, do których uczęszczał; Uniwersytet Sapienza, gdzie uzyskał doktorat z filozofii i teologii; kościół Spirito Santo dei Napoletani, w którym był rektorem przez 11 lat; schody przy bazylice św. Augustyna, na których pierwszy raz spotkał Elżbietę Sannę; Kolegium Urbanum przy Piazza di Spagna, gdzie posługiwał jako ojciec duchowny; Pia Casa di Carità, czyli kolebkę Sióstr Pallotynek oraz liczne rzymskie kościoły, w których Pallotti modlił się, spowiadał i głosił rekolekcje. Oczywiście trudno jest zliczyć wszystkie miejsca, które zobaczyliśmy w ciągu tych kilku dni, ponieważ było ich naprawdę bardzo dużo. Spowodowane jest to zarówno niesłychaną intensywnością pracy Pallottiego, jak i ogromną wiedzą ks. Stanisława.

Rzym_Pallotti_wybrane-(13).jpgWarto odnotować, że ślady Pallottiego doprowadziły nas także poza granice Rzymu, a mianowicie do Frascati, ukochanego miasteczka Pallottiego, w którym spędzał wolne chwile. Tam też dokładnie 17 maja 1818 roku odprawił swoją Mszę prymicyjną. W tym samym kościele my również uczestniczyliśmy w Eucharystii, po której wspólnie udaliśmy się na „prymicyjny obiad”. Z Frascati dotarliśmy do słynnego Camaldoli. Mieliśmy zaszczyt wejść do klasztoru Kamedułów, w którym Pallotti znajdował ukojenie oraz napisał większość swoich pism m.in. Wielką Regułę w 1839 roku.

Nasze rekolekcje w drodze nie były jednak jedynie wspominaniem przeszłości, ale przede wszystkim niesamowitym czasem budowania wzajemnych relacji w duchu Pallottiego. Codzienna modlitwa, umacniające świadectwa, szczere rozmowy, wspólne przygotowywanie i spożywanie posiłków, wiele pokonanych razem kilometrów, a także bardzo serdeczne spotkania z Siostrami Pallotynkami oraz szczególna gościnność pallotyńskich współbraci z Zarządu Generalnego były pięknym doświadczeniem Zjednoczenia. I właśnie za to doświadczenie jestem Wincentemu najbardziej wdzięczny.

Kl. Maciej Krzywiński SAC

 
WARTO WŁĄCZYĆ SIĘ
WARTO POSŁUCHAĆ
WARTO WIEDZIEĆ
Reklama