Facebook

postheadericon REFLEKSJA: Spadek

spadek.jpgZbliżają się dni poświęcone zmarłym – Wszystkich Świętych – Dzień Zaduszny.

W czasie tych dni wierzący oddają cześć zmarłym, którzy są w niebie, a więc świętym. Modlą się za wszystkich wiernych zmarłych, którzy przebywają w czyśćcu, aby jak najprędzej weszli do nieba.

Niewierzący także w tych dniach idą na cmentarz, by wspomnieć pozytywnie życie, dobroczynność zmarłych przyjaciół oraz bliskich z rodziny. Tak czy tak są to dni zadumy nad życiem, śmiercią, życiem po śmierci…

W tej refleksji chciałbym pochylić się nad testamentami ludzi, na przekazywaniu swych dóbr materialnych swym bliskim, instytucjom, ojczyźnie, kościołowi.

Każdy z nas posiada jakieś dobra materialne większe czy mniejsze, a nawet ci co składali ślub ubóstwa też posiadają pewne „dobra materialne”, które są pomocne w realizowaniu ich powołań; np. książki, odzież, przedmioty codziennego użytkowania itp.

Wszystkie dobra materialne z chwilą śmierci postradamy, a tak bardzo czasem o nie prosiliśmy. Zostajemy z tym, że możemy je przekazać bliźnim w szlachetnych celach, by były pomocne różnym organizacjom, pomagały ludziom do godnego życia.

Byłem świadkiem jak moi znajomi walczyli między sobą o spadek. Jeszcze bliska im osoba nie umarła, a oni już kłócili się o spadek, który pozostawiła umierająca. Jeszcze nie umarła, a już się kłócili o „morgę ziemi”, którą przeznaczyła jednej z nich. Tak bardzo ich poróżniła, że jedna ze stron nie wzięła udziału w pogrzebie, uważając się za pokrzywdzoną.

Druga też była niezadowolona, że za mało otrzymała, że jest skrzywdzona. Zaczęła się procesować.

To jeden z 1000 przykładów podejścia ludzi do spadków, które pozostawiają im ich bliscy, przyjaciele…

Jeszcze jeden przykład może znany czytelnikom: oto zmarła matka przebywająca w przytułku, bo nie było miejsca dla niej u dzieci. Nie troszczyli się oni, nie odwiedzali swojej matki. Jedno wiedzieli, że matka otrzymywała co miesiąc rentę zagraniczną – stąd ostrzyli sobie zęby na oszczędności swej matki. Po otrzymaniu wiadomości o śmierci mamy natychmiast pojechali do zakładu, w którym przebywała. Zaczęli przeszukiwać wszystkie szafy, biurka, by znaleźć pieniądze. Przedtem jednak spalili siennik, który bardzo cuchnął. Kiedy nie znaleźli pieniędzy ktoś z mieszkańców zakładu powiedział, że matka je chowała w sienniku. Siennik już się dopalał, a w nim pieniądze. Nie zdążyli ugasić ognia. Wystąpiła u nich piana na ustach, złość, przekleństwa pod adresem matki i swoim. Oto przykład chciwości, żądzy tylko pieniędzy. Do czego doprowadza chciwość, żądza pieniądza za wszelką cenę.

W Ewangelii św. Łukasz czytamy „Nauczycielu powiedz mojemu bratu, żeby podzielił się ze mną spadkiem” oraz „lecz Bóg rzekł do niego głupi, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie”.

Jaka płynie dla mnie nauka jako duchownych, osób konsekrowanych i ludzi świeckich:

- nie gromadźcie skarbów, które mole mogą je zjeść,

- nie tylko samym chlebem żyje człowiek,

- że umrzemy i wszystko zostawimy,

- że największym skarbem jest Bóg i zjednoczenie z Nim,

- że osiągnięcie nieba.

Pamiętajmy o tym w tych dniach listopadowych, by dobra materialne nie przysłoniły nam tego, co jest najlepsze, duchowe, które nie będzie nam zabrane, że to jest bogactwo. Takiego bogactwa życzę sobie i wam.

Br. Adam Fułek SAC

 
WARTO WŁĄCZYĆ SIĘ
WARTO POSŁUCHAĆ
WARTO WIEDZIEĆ
Reklama