AKTUALNOŚCI
FORMACJA
INSTYTUCJE
DZIEŁA APOSTOLSKIE
| PALLOTYN - BUDOWNICZYM MOSTÓW? |
|
|
|
ROK KAPŁAŃSKI PO PALLOTYŃSKU W ubiegłą niedzielę Ojciec Święty Benedykt XVI przypomniał, iż w Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa zostanie zainaugurowany Rok Kapłaństwa. Papież życzył wszystkim, aby to wydarzenie „przyczyniło się do pogłębienia przez wiernych wartości misji kapłańskiej i stanowiło zachętę do modlitwy o liczne i święte powołania”. Prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa kar. Claudio Hummes, brazylijski franciszkanin, skierował do kapłanów całego świata specjalne przesłanie (List Prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa na Rok Kapłański). Przypomniał w nim, że „zgodnie z zamiarem Ojca Świętego, Rok Kapłański ma sprzyjać dążeniu księży do doskonałości duchowej, od której w największym stopniu zależy skuteczność ich posługi”. Dlatego „powinien to być rok modlitwy księży, z księżmi oraz za księży, rok odnowy duchowości prezbiteratu i poszczególnych kapłanów” – podkreślił autor listu. Zaproponował również, aby „rozpoczynające się 19 czerwca obchody służyły intensywnemu pogłębieniu tożsamości kapłańskiej, teologii kapłaństwa oraz niezwykłego sensu powołania i posłannictwa kapłanów w Kościele i społeczeństwie”. Miejmy nadzieję, ze Rok Kapłański stanie się i dla naszego Stowarzyszenia okazją do głębszej refleksji nad rolą i misją kapłana – pallotyna w łonie Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego. Chciałbym zwrócić uwagę na jedną maleńką rzecz. Chodzi o nasze „być albo nie być” w łonie Kościoła Bożego. Otóż, kiedy w roku 1846 Don Vincenzo Pallotti tworzył Regułę dla Kongregacji Księży i Braci współpracowników Apostolstwa Katolickiego, tak pisał: „Zostało uznane za niezbędne to, aby Księża tejże Kongregacji tworzyli w Kościele Bożym niejako un punto di mezzo pomiędzy duchowieństwem świeckim, a zakonnym, tak, aby potrafili zespolić jednych i drugich świętym węzłem (sagra lega), pobudzając ich w ten sposób do wszelkich dzieł miłości i gorliwości. Z tego powodu Księża tejże Kongregacji nie mają zwać się zakonnikami, ale Księżmi Kongregacji Apostolstwa Katolickiego” [OOCC VII, s.4/5]. To zadanie bycia w sercu Kościoła Bożego un punto di mezzo ciągle nam się wymyka. Tak naprawdę, to poza kilkoma rozgorzałymi kłótniami, które miały miejsce na początku minionego stulecia wokół tematu „śluby czy przyrzeczenia”, nigdy poważnie nie zastanawialiśmy się nad tymże rysem pallotyńskiej tożsamości kapłańskiej. Nawet od strony tłumaczeń tego magicznego zwrotu punto di mezzo, nie ma wśród nas zgodności, a co tu dopiero mówić o jego stronie ontologicznej, czyli „o tym, co jest”! Ksiądz Franciszek Bogdan tłumaczy je słowem „ośrodek” („aby Księża tej Kongregacji tworzyli w Kościele Bożym niejako ośrodek pomiędzy duchowieństwem świeckim a zakonnym” – czytamy w II tomie Wyboru Pism, s.43). Ksiądz Józef Wróbel podchodzi z większą finezją do tegoż zwrotu. Tłumaczy go słowem „pomost”. Tak też oddaje owe punto di mezzo tłumaczenie francuskie: trait d’union. Jest to owa horyzontalna mała kreseczka, która łączy, to po prostu „to”, co łączy i spaja różne rzeczywistości. Francuski słownik Le Petit Robert informuje nas, że od połowy XIX wieku (!) słowa tego używano również do określenia osoby służącej za pośrednika. Czyż nie taką właśnie osobą był Don Vincenzo? Przecież usiłował niestrudzenie jednoczyć wszystkie rzeczywistości w Kościele Bożym, aż sam stał się jakby „pomostem”, „łącznikiem”, „kładką”, „spójnikiem”. Spójnik to ta części mowy, która łączy dwa zdania, równoważniki zdań lub wyrażenia w jedno zdanie złożone lub wyrażenie złożone. Spójnik spaja, łączy, jednoczy różne rzeczywistości! To tak jak z Duchem Świętym w łonie Trójcy: Duch pochodzi od Ojca i Syna, ale w różny sposób. Jeśli do tego uświadomimy sobie, że dla Pallottiego Duch Święty jest współpracą Ojca i Syna, magiczne punto di mezzo może stać się bardziej czytelne. I oby tak było! Oby rozpoczynające się obchody Roku Kapłańskiego służyły pogłębieniu naszej pallotyńskiej tożsamości kapłańskiej oraz niezwykłej misji, jaką Don Vincenzo zleca nam w Kościele i społeczeństwie. „Kościół żyje ciągle w napięciu między zadaniem powierzonym przez Chrystusa i oczekiwaniami ludzi” – powiedział niedawno w wywiadzie dla KAI-u znany austriacki socjolog religii ks. prof. Paul Zulehner. „Wielu katolików skłania księży, aby przeszli na jedną czy też na drugą stronę. Niektórzy stają pobożnie po stronie powierzonego im zadania i oddalają się tym samym od ludzi. Inni zbliżają się tak bardzo do ludzi, że zapominają o powierzonym im zadaniu. Duchowy krzyż, który niosą kapłani obarczeni systematycznym i praktycznym studiowaniem teologii, polega na budowaniu mostów między Ewangelią, a życiem nowoczesnego człowieka”. |


